Wirus z perspektywy całości. Czy to dobry serial?

Serialove

wirus serialW ostatnim czasie zakończył się kolejny serial. „Wirus” czyli w oryginale „The Strain” doczekał się 4 sezonów i 46 odcinków.  Jak serial się prezentuje z perspektywy całości? Jak wypada zakończenie?

Uwaga: małe spoilery

Co do zakończenia – uczucia mam mieszane. Pozostaje wrażenie, że całość zamknięta została trochę za szybko. Kilka wątków można było przedłużyć, parę rzeczy dopowiedzieć, poświęcić trochę więcej czasu antenowego na jakiś fajny epilog. Z drugiej strony – wszystko już od dłuższego czasu zmierzało do takiego właśnie zakończenia, a jako że zżyłem się z niektórymi bohaterami, happy end całkiem mi podszedł. No może nie dla wszystkich taki happy, ale najważniejsze dla mnie postacie przeżyły.

Oczywiście pojawiło się w ostatniej serii trochę absurdów. Było ich zresztą sporo i wcześniej. Ale do tego amerykańska popkultura mnie już dawno przyzwyczaiła. Oglądając taki serial jak wirus po prostu musimy się zgodzić na pewne uproszczenia. To w końcu przede wszystkim rozrywka dla masowego odbiorcy, a dopiero w drugiej kolejności dla fana horrorów.

Uważam, że z perspektywy całości „Wirus” wypada nieźle. Zasłużone siedem na dziesięć – ani więcej, ani mniej. No i dobrze, że historia została zakończona. Nie ma nic gorszego niż anulacja serialu po finałowym cliffhangerze (patrz np. „Mgła”). A Wam jak się podobał ten serial?

Post a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*